Batumi, jako stolica Adżarii i największy gruziński kurort nad Morzem Czarnym może zaciekawić nie tylko fanów leżenia na plaży i drinków z palemką, choć taka forma wypoczynku jak najbardziej się tu odbywa.

  • Wypożyczyć leżak (koszt to około 5 GEL za cały dzień, z parasolką kilka lari więcej), umiejscowić go w pobliżu wody i pozwolić falom muskać nasze stopy podczas gdy my oddamy się ciekawej lekturze, drzemce lub wnikliwej obserwacji otoczenia. Po plaży, która jest kamienista, regularnie chodzą sprzedawcy wszelkich dóbr, więc niczego nam nie zabraknie. W asortymencie najczęściej znajdziemy „marskije tapoczki”, czyli plastikowe buty do wody, bardzo praktyczny gadżet, a dla tych z wrażliwymi stopami wręcz niezbędny. Poza tym sprzedają wszelakie dmuchane akcesoria do pływania, gorącą kukurydzę, zimne piwo, wodę, owoce, orzeszki, czy któryś z rodzajów chaczapuri.

  • Wypożyczyć rower/hulajnogę i przejechać się wzdłuż promenady. Banalne? Tak! Ale jest pole do manewru, gdyż promenada ma prawie 8 km długości. Od pomnika Ali i Nino, aż za lotnisko.

  • A może by tak zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie „Ty, morze i lądujący/startujący samolot nad Tobą”? Lotnisko znajduje się przy samym morzu, co oznacza, że wystarczy sprawdzić godziny przylotów/odlotów tutaj i znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie.

  • Zbyt gorąco na plażowanie lub zbyt deszczowo/wietrznie? Zajrzyjmy do muzeum! Muzeum Archeologiczne ma ciekawą wystawę, również dla dzieci. Znajdziemy tam przedmioty codziennego użytku, biżuterię i czaszki ludzi, mieszkających na terytorium dzisiejszej Adżarii, między innymi z fortec Gonio, czy Petra. Znajdziemy go pod adresem Czawczawadze 77, otwarte codziennie od 10:00 do 18:00.

  • Dla wielbicieli sztuki mamy tu też teatr (repertuar tutaj), kino (repertuar tutaj), a nawet cyrk, do którego regularnie przyjeżdżają artyści z całego świata ze swoimi programami.

  • W Batumi znajduje się też delfinarium. W sezonie letnim pokazy odbywają się 3 razy dziennie, w sezonie zimowym tylko w soboty i niedziele, koszt to około 15/20 GEL. Bilet można nabyć online tutaj.

  • Chcielibyście zobaczyć Batumi z góry? Macie kilka możliwości. Najprostsza, to wjechać z centrum miasta kolejką linową „Argo” na wzgórze, z którego pięknie widać miasto. Niestety na szczycie poza restauracją nie znajdziecie absolutnie nic, a sam przejazd kolejką wynosi tyle, to bilet na marszrutkę do Tbilisi + bilet na tutejszą kolejkę linową, czyli 25 GEL. Można też wziąć taksówkę (serdecznie polecamy aplikację maxim taxi, batumska wariacja na temat Ubera), która zawiezie nas pod cerkiew, ulokowaną na wzgórzu Sameba. Widoki są równie piękne, a cenowo wyjdzie taniej, zwłaszcza w kilka osób. Inną opcją jest wjazd na punkt widokowy Dżwari nad miejscowością Gonio, skąd widać nie tylko Batumi, ale też twierdzę „Gonio Asparos” i tureckie wybrzeże. Żeby tam wjechać, warto zaopatrzyć się w auto z napędem 4x4, gdyż podjazd jest stromy i kręty, ale można tam też wejść, podjeżdżając tam, gdzie damy radę.

  • Lubicie zakupy? A może ciekawią Was podróbki znanych marek? Na bazarze „Hopa” znajdziecie wszelkiego rodzaju ubrania i dodatki „lui witą”, „dolcze gabana”, czy innej „balenciagi”. Niektóre przyprawiają o chichot i chęć uwiecznienia tej kreatywnej twórczości na naszym aparacie, inne wydają się fajnym atrybutem w rozsądnej cenie. Na pewno warto zajrzeć i sprawdzić na własne oczy.

Zgłodnieliście? Polecamy te miejsca, gdzie sami lubimy chodzić i gdzie można nas spotkać. Polecamy ludzi z pasją i pomysłem, bo zwykłe chinkali lub chaczapuri znajdziecie wszędzie.

  • Na śniadanie w centrum polecamy Chocolatte coffee-room, malutką kawiarnię, prowadzoną przez Artura (mówi po angielsku i po rosyjsku), który przyrządza pyszną kawę i ciekawe śniadania z naleśników, placków, sałatek itd., menu jest sezonowe i przypomina trochę kuchnię mamy lub babci. Znajdziecie ją pod adresem Prospekt Memed Abashidze 13.

  • Na obiad polecamy nasze Top 3, czyli:

    • Cafe "Saamo", znajdujące się zaraz obok Placu Europejskiego. Właścicielka pochodzi z Beszumi, to wioska w Górnej Adżarii, i specjalizuje się w adżarskich daniach. Najbardziej lubimy jeść tam sinori (chleb lawasz z serem i masłem, przypominający lekko lasagne), które serwowane jest w dwóch wersjach – na słono z serem i czosnkiem i na słodko z miodem i orzechami.

    • Adżarska kuchnia bardzo nam pasuje, gdyż w większości jest wegetariańska, mnóstwo potraw opiera się na serach, jajkach, maśle i warzywach. Innym miejscem do jej spróbowania jest Cafe „Adjara” w przy dzielnicy tureckiej. Znajdziecie tu na przykład wegetariańską wersję popularnych mini gołąbków zawijanych w młode liście winogron – dolma.

    • Khinklis Gemo + leży poza centrum i przyrządza świetne jedzenie, co sprawia, że jest popularna głównie wśród miejscowych. To tutaj można obserwować czas od czasu gruzińskie mini supry, przy okazji czyichś urodzin, lub jakiegokolwiek innego powodu, by usiąść przy stole. Serwują też przepyszne chinkali oraz najlepsze borano (ser zapiekany w maśle, źle brzmi, ale świetnie smakuje!) na świecie!

  • Na zachód słońca polecamy usiąść w restauracji Hiltona, na ostatnim piętrze można rozkoszować się nie tylko pięknym widokiem, ale i pysznym drinkiem za europejskie pieniądze. Widać morze, światła miasta, można usiąść na zewnątrz lub w środku.

  • Nasz popołudniowy/wieczorny przystanek to często też niewielki Gastrobar „Gosti” na ulicy Akhmed Melashvili 16. Właścicielami są Sasza i Lena, którzy prowadzą to miejsce w tak ciepły i przyjemny sposób, że naprawdę czujemy się jak w gościach! Tu można zamówić „gruziński talerz” pełen lokalnych przekąsek, spróbować wina (w lecie mają wino brzoskwiniowe, pycha!), czaczy, domowej nalewki lub koktajlów w stylu europejskim. Porozumiecie się tutaj po angielsku, rosyjsku, a nawet trochę po polsku :)

Dla poszukiwaczy przygód polecamy o każdej porze dnia (i czasem nocy) wizytę na Bazarze Rybnym oraz w Batumskim Browarze.

Na bazar najlepiej dostać się taksówką, gdyż jest już prawie poza miastem, ale da się też marszrutką lub autobusem, wystarczy zapytać kierowcy, czy jedzie na rybny bazar. Cała zabawa polega na tym, że na bazarze samemu kupuje się rybę/owoce morza/kawior/cokolwiek lubimy, a następnie idzie się z tą zdobyczą do jednej z pobliskich restauracji nad brzegiem morza, gdzie nam za niewielką opłatą ją przyrządzą. Możemy też domówić do tego, ziemniaczki, sałatkę, pchali (warzywne pesto), wino i rozkoszować się świeżym posiłkiem z widokiem na Batumi.

Niedaleko słynnego ze swojej wariackości ronda przy „Voxie” znajduje się bardzo klimatyczne miejsce – piwzawod, czyli miejcowy browar. W okienku można kupić u miłego pana piwo lane prosto z zakładu, do wyboru są plastikowe butelki o różnych pojemnościach. Przy okienku rozłożone są straganiki z rybami solonymi (suszonymi) oraz wędzonymi, które stanowią doskonałą przekąskę do piwa. Samo piwo jest lekkie i idealne na panujące tutaj upały :) Możemy też usiąść w jednej z knajpek, gdzie dostaniemy to samo świeże piwo, wędzoną makrelę i inne podstawowe przekąski gruzińskie, jak chinkali, chaczapuri, frytki, odżachuri (mięso zapiekane z ziemniakami, cebulą i papryką) itd. Nie dogadamy się tutaj po angielsku (język ciała sprawdzi się, by dostać kufelek piwa), czasem nawet po rosyjsku miewamy trudności, gdyż siedzą tu sami Gruzini. Rozmawiają, odpoczywają, grają w karty... Rachunek mile zaskoczy :)

Oczywiście zapraszamy też na nasze autorskie wycieczki po Batumi i okolicach, oferta tutaj. A o tym co może Was zaskoczyć po drodze z Kutaisi do Batumi możecie przeczytać tutaj.

Masz pytania? Skontaktuj się już teraz!

Tomek

+995 558 154 189

info@kavkazbrothers.com

 

Łukasz

+48 693 868 462

info@kavkazbrothers.com

Kavkaz Brothers

"Kavkaz Brothers" 

Angisa Street 78/109,

Batumi 6000, Gruzja - Georgia

Organizator działa w oparciu o przepisy prawa gruzińskiego. Działalność Organizatora jest zarejestrowana na terenie Gruzji.